Racjonalne żywienie
Sensowne codzienne żywienie wymaga stosowania następujących zasad: 1. Pożywienie powinno zawierać wszystkie niezbędne składniki odżywcze – zarówno te będące źródłem energii, jak i nie będące nim.
A. Składniki odżywcze będące źródłem energii:
- węglowodany
- tłuszcze
- białka
Ich wartość energetyczna mierzona I jest w kaloriach lub dżulach.
B. Składniki odżywcze nie będące źródłem energii:
- składniki mineralne
- pierwiastki śladowe (mikroelementy)
- witaminy
- substancje włókniste
- woda
Zapotrzebowanie na składniki odżywcze jest mierzone w jednostkach masy, przy czym masa ta może wynosić od kilograma (w wypadku wody) do stutysięcznych części grama (w wypadku pierwiastków śladowych – chromu, molibdenu i jodu). Zapewniając organizmowi wszystkie składniki odżywcze w ilościach odpowiadających zapotrzebowaniu, umożliwia się utrzymanie jego sprawności i odporności na najwyższym poziomie.
Zarówno niedobór, jak i nadmiar jednego lub kilku składników odżywczych sprawia organizmowi mniejsze lub większe kłopoty. Ma on jednak zdolności przystosowawcze i w razie niedoboru podejmuje zabiegi oszczędnościowe, przeszacowuje pewne substancje, podwyższa wykorzystanie pożywienia i ogranicza wydalanie tego, co ma jeszcze pewną użyteczność.
Może on również – w przeciwnym wypadku – magazynować tymczasowo różne składniki, by w ten sposób zneutralizować ich nadmiar. W okresach niedoborów organizm potrafi też obniżyć zużycie określonych składników i zadowolić się mniejszą ich ilością. Dlatego właśnie w drugim i trzecim tygodniu postu lub głodówki nie traci się już na wadze tyle, ile w pierwszym tygodniu. W razie niedoboru określonych składników organizm obniża ich zużycie do takich ilości, które jeszcze wystarczają do uniknięcia wywoływanej nim choroby. Jeśli na przykład w pożywieniu brak jest witaminy C, to organizm sięga natychmiast do swoich zapasów, redukując jednocześnie jej zużycie do jednej piątej normalnej ilości. Jest to dokładnie taka dawka (10 mg witaminy C dziennie), która zapobiega szkorbutowi – chorobie spowodowanej niedoborem witaminy C. Nie wystarczy ona natomiast do uporania się z ewentualnymi innymi obciążeniami: nie pomoże obronić się przed infekcją i nie wesprze jakichś szczególnych wysiłków organizmu.
Organizm dysponuje całym systemem doskonałych przełączników i potrafi nawet przez dłuższy czas wyrównywać różnego rodzaju niedobory wynikłe z niewłaściwego lub niewystarczającego odżywiania. W pewnym momencie następuje jednak załamanie lub zachodzą szkodliwe zmiany, które tylko z trudem daje się usunąć.
- Racjonalna dieta dzienna powinna nas zaopatrywać w składniki, które mają działanie ochronne i lecznicze oraz zapobiegają wystąpieniu (lub rozwojowi) określonych, częstych chorób.
Idzie tu o składniki aktywnie współdziałające z mechanizmami regulacyjnymi organizmu, jak np. zawarty w kapuście czynnik antywrzodowy, który chroni przed chorobą wrzodową, lub zawarta w karczochach cynaryna, która zapobiega powstawaniu uszkodzeń wątroby i występowaniu nadmiaru tłuszczu we krwi. Idzie tu również o składniki działające antybakteryjnie, jak np. barwniki niektórych roślinnych produktów spożywczych.
- Istotne jest również pytanie o to, czy żywność zawiera jakieś szkodliwe substancje.
Ważnym elementem oceny wartości produktów spożywczych stało się obecnie stwierdzenie, czy nie zawierają one szkodliwych substancji.
Zwraca się przy tym uwagę przede wszystkim na „sześć toksycznych pierwiastków”, a mianowicie: antymon, arsen, kadm, ołów, rtęć oraz tal. W prasie podkreśla się także konieczność wyeliminowania z żywności innych substancji, których pojawianie się w niej jest niepożądane, np. hormonów i antybiotyków. Na szczęście nasza ekologiczna świadomość znacznie się w ostatnich czasach pogłębiła. Prawodawcy również traktują sprawę poważnie, piętnując coraz surowiej naruszanie przepisów dotyczących żywności Zmiana poglądów stwarza szanse poprawy, bo szkody nie są jeszcze nieodwracalne. Można więc patrzeć w przyszłość z umiarkowanym optymizmem. Istnieją jednak substancje, które wolno dodawać do produktów spożywczych, ponieważ w pewnych nieprzekraczalnych dawkach nie wywołują żadnych skutków ubocznych. Mowa tu zwłaszcza o barwnikach polepszających wygląd pożywienia, konserwantach, antyoksydantach, środkach żelujących i aromatach. Do dodatków zaliczamy też sól, cukier oraz kultury mikroorganizmów (np. służące do produkcji jogurtu).
Większość substancji dodatkowych powinna być wymieniona na opakowaniu. Musi to być albo dokładna nazwa substancji, albo też symbol „E” z odpowiednią liczbą (jest to kod przyjęty w Unii Europejskiej). Pewną przejrzystość zapewnia przy tym podział na setki:
E 100 – E 199: barwniki E 200 – E 299: konserwanty E 300 – E 399: antyoksydanty (środki zapobiegające utlenianiu) E 400 – E 499: środki zagęszczające, środki żelujące, stabilizatory
Po przekroczeniu każdej z setek kontynuuje się klasyfikację, dodając na początku liczby jedynkę, tak więc skrobia, będąca środkiem zagęszczającym, ma numer E 1404. Większość substancji dodawanych do żywności jest nieszkodliwa, np. barwnik E 101 (czyli witamina B2) lub E 162 (czyli betanina, barwnik buraków czerwonych, który znany jest też jako środek leczniczy).
Są jednak również takie, które – jak to stwierdzono – powodują w sporadycznych wypadkach reakcje alergiczne, np. E 102 (tartrazyna) oraz E 127 (erytrozyna).
4. Z punktu widzenia fizjologii żywienia wartość produktów spożywczych zależy także od następujących czynników:
- od tego, jak dalece produkt odbiega od stanu naturalnego, jaki ma w przyrodzie,
- od stopnia przetworzenia przemysłowego (mąka razowa – mąka biała; burak cukrowy – cukier),
- od rodzaju obróbki cieplnej przy konserwowaniu produktu,
- od procesu chłodzenia i zamrażania,
- od sposobu przechowywania,
- od metod przyrządzania, do których należą zwłaszcza: pieczenie, smażenie, duszenie (z obsmażaniem lub bez) i gotowanie.
Oczywiste jest, że oszczędzające produkt, racjonalne metody przygotowywania go do spożycia sprzyjają zachowaniu jego wartości odżywczej.
Głębokie zamrażanie jako metoda konserwacji powoduje tylko niewielkie straty (oddziałuje niekorzystnie co najwyżej na witaminę E i kwas pantotenowy). Ogólnie biorąc, można zatem zaliczyć zamrażanie, obok kwaszenia, do metod konserwacji najlepiej zachowujących naturalne walory produktów (warzyw, owoców, mięsa i ryb).
W wypadku mleka bardzo dobre wyniki daje pasteryzacja i metoda UHT. Przy ich zastosowaniu ubywa tylko 10-25% witaminy C oraz 10% witamin: E, Bi, kwasu pantotenowego i foliowego.
Sterylizacja mleka w butelkach pociąga za sobą znacznie większe straty. Duże straty powstają też przy poddawaniu żywności promieniowaniu jonizującemu oraz przy produkcji konserw. W związku z tym przy klasyfikacji produktów spożywczych przedstawionej w następnym rozdziale mrożonki oraz mleko pasteryzowane i utrwalane metodą UHT zostały zaliczone do pierwszej klasy jakości, a żywność „jonizowana”, konserwy i mleko sterylizowane – do drugiej. W tym drugim wypadku ubywa bowiem tak dużo niektórych składników wpływających na wartość fizjologiczno żywieniową produktów, że należy już mówić o wyraźnym zmniejszeniu zawartości tych składników. Nie powinniśmy jednak zbyt nisko oceniać produktów przypisanych do drugiej klasy jakości. W okresach niedostatku żywności lub w czasie głodu są one nawet bardzo pożyteczne. W okresie dobrobytu powstają jednak możliwości wyboru. Lepiej się zatem wówczas decydować na to, co korzystniejsze dla organizmu.
